|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
ghede Nie będzie Niemiec... Zaimponował mi premier Jarosław Kaczyński. To prawdziwy ideał konsekwentnego męża stanu. Ten niezwykły polityk postanowił skłócić Polskę z Niemcami. Niemcy bronili się jak mogli. Udawali, że nic nie słyszą ani nie widzą, puszczali zaczepki mimo uszu, ale w końcu noga im się powinęła. Premier wykonał mistrzowskie posunięcie zauważając, że należy nam się fajniejszy system głosowania w Unii bo Niemcy zabili dużo Polaków podczas wojny. Ja bym na to nie wpadł... Efekty naszej nowej polityki już są. Mamy wódkę z banana i zielonego groszku. Nasze propozycje na forum Unii, nawet jeśli są sensowne, nie spotykają się z zainteresowaniem sąsiadów. Ale było warto. Nic tak nie podnosi patriotycznego ducha w Polakach jak wrogi 60 milionowy naród za zachodnią granicą. Wiemy to od dawna. 2007-06-27 02:02:45 skomentuj (1) Długa ławka Nie od dziś wiadomo, że PiS ma długą ławkę kadr. Politycy tego ugrupowania, podkreślają to ilekroć szukają kogoś na ważne stanowisko. Partyjne rezerwy to zbiór asów. Są zdolni, wykształceni, profesjonalni, lubiani i... nigdy ich nie poznamy, bo na miejsce "starego" Jurka przyjdzie "nowy" Dorn! 2007-04-27 01:40:45 skomentuj (1) Marsz Wybrałem się wczoraj na Wielki Marsz Solidarności Kobiet. Było fajnie. 1200 osób, pomimo niepogody, maszerowało z uśmiechem na ustach wykrzykując hasła nieprzychylne ministrowi edukacji i marszałkowi sejmu. Było sporo znajomych, reprezentujących całą gamę nielubianych przez nasz rząd środowisk, od żydów po lesbijki. Gdzieś w tym tłumie moja luba, radosna jak skowronek, szalejąca w swoim żywiole. Super. Na jadącej na czele platformie, stało kilka znanych pań, robiących za wodzirejki. Jedna z nich raz na jakiś czas chwaliła "mądrych mężczyzn" idących w pochodzie. Byłem tym mile połechtany. Oto jedna z czołowych polskich feministek, zalicza mnie do tak elitarnego grona! Moja dziewczyna i przyjaciółka, także mnie pochwaliły... Dziś rano bawiłem się w ogrodzie z moim psem: -Berunia! -Chodź do pana, no chodź. -Dobry piesek! -Wie, że trzeba iść za panem. Nagle poczułem się nieswojo. 2007-03-05 12:53:05 skomentuj (4) Sezon Gdy premier mówił, że do rządu bierze ludzi wybitnych, nikt mu nie wierzył. Nawet ja, szczerze przyznam, wątpiłem. Tymczasem los pokarał wszystkich niedowiarków. Minister środowiska nie jest postacią wybitną, tylko nadludzką. Jego władza nad zwierzętami przeszła moje najśmielsze oczekiwania, w chwili, gdy odwołał sezon lęgowy. Oczywiście natura pokornie podporządkuje się swemu panu i władcy. Zresztą, nie ma wyboru, dla łamiących prawo ptaków, przewidziano surowe kary. P.S. Zakaz nie dotyczy kaczek! 2007-03-01 13:32:56 skomentuj (3) Ignorant Nowoczesna technologia mnie przerasta, co nie znaczy, że nie lubię z niej korzystać. Właśnie siedzę sobie w moim ulubionym lokalu, pale faje wodną, gadam z turkami i pisze notkę. To strasznie fajne, choć sam nie wiem w jaki sposób możliwe. Bycie zdeklarowanym humanistą ma swoje dobre strony. Nie muszę się zastanawiać, jak coś działa by z tego korzystać. Miło sobie pozwolić na odrobinę ignorancji. 2007-02-28 15:25:06 skomentuj (0) Drzewo U progu XXI wieku, w stolicy niepodległego państwa, którego nazwy, z powodu kłótni o numerek, nikt nie jest do końca pewien, wyrośnie drzewo. Drzewo będzie dorodne, ale rozrastać się nie będzie, powstanie z kamienia i metalu. Z jego martwych konarów zwisać będą równie martwe dzieci. Pod ich nóżkami, prosta tabliczka informująca przechodnia: "Polskie dzieci pomordowane przez Ukraińców". To nie makabryczny żart, ani kolejny wyczyn mojej chorej wyobraźni. Taki pomnik ma stanąć na dziedzińcu powstającego w Warszawie muzeum, poświęconego kresom wschodnim. Krytykujemy niemieckie plany Centrum Przeciw Wypędzeniom, tymczasem sadzimy kolejny kwiatek w ogródku naszej, narodowej martyrologii. 2007-02-24 12:20:28 skomentuj (7) Hodowla Od dwudziestu dwóch lat hoduje w domu COŚ. W tym czasie bardzo urosło (jest większe ode mnie), stało się też bardziej samodzielne. Oczywiście "bardziej" jest słowem kluczowym. Najprawdopodobniej TO zawsze będzie raczej nieporadne. Będzie zapominało o różnych sprawach do załatwienia. Będzie dzwoniło spanikowane z przystanków autobusowych, pytając jak dojechać na Ochotę. Będzie zalewać się w trupa i ufnie czekać, aż zawiozę JE do domu. Oczywiście będę się wtedy wściekać, mówić, że jest głupie, zastanawiać się na głos, skąd wzięło się w domu. Potem spokojnie MU pomogę. W końcu od czego są starsi bracia... 2007-02-23 11:33:43 skomentuj (2) |